poniedziałek, 23 grudnia 2013

hoł hoł hoł

Hejka,

Zbliżają się święta. Takie stwerdzenie a może nawet fakt.

Jeszcze wczoraj myślałamże to będą moje najgorsze święta, a może nie będzie wcale tak źle. Przyjeżdza ktoś kogo już długo nie widzialam i cieszę się bardzo z tego powodu. Mam nadzieje że jutro będzię powtórka z ubiegłego roku. Najlepsze kilka godzin pasterki i rozgrzewającego picia. Takie klimaty tylko tutaj, w Polsce :3

Drugie święto na chrzścinach. Może jednak nadaje się do tej roli. Moze się wzajemnie polubimy z maleńką Weroniczką.

Pogodziłam się z bratem. Chyba najbardziej się z tego cieszę. Może to przez zbliżające się święta. Albo przez wypite winko. Nieważne. Ważne że się pogodziliśmy i już jest dobrze.

Sylwester zapowiada się na piciu. Z przyjaciółkami. <3

Piszę dopuki mam dobry humor a winko w żyłach buzuje. :P Do siego roku wszystkim. a sobie życze żeby się ułorzyło.

~Wredna~

PS Louis Armstrong- "What a wonderful world"

piątek, 13 grudnia 2013

O krok od dorosłości

Witam,

Może powinnam bardziej poważnie..

Witam Szanownych Czytelników,

Zaczne od tego, że mam zostać matką chrzesną małej Weroniki. Nie to nie jest żart, choć na początku też tak myślałam. W roli uściślenia: dzieci nie bardzo lubia mnie a ja nie bardzo lubie je. heheh. Czyli będziemy do siebie pasować?

Nie wiem czy płacze dla tego że przed chwilką siekałam cebulkę czy dla tego że przygnębia mnie myśl o dorosłości.  Nie. Może ja wcale nie płacze. To oczy mi się pocą.

Tak bardzo tęsknie za dniami gdy największym zmartwieniem było "co dzisiaj na wieczorynkę?".

Chyba ktoś we mnie wierzy. Kocham Cię Mamo <3 może nie jesteś jedyna choć tego nie wiem na pewno

Pozdrowiam.

~Wredna~

PS Gary Jules - "Mad World" , bo "Sny, w których umieram są najlepsze, jakie kiedykolwiek miałem."

niedziela, 24 listopada 2013

Maska o tysiącu twarzach

Witam,
Smieje się i płaczę. Kocham i nienawidzę. Tworzę i niczczę. Rodzę się i umieram.

Jestem materią dążącą do idealnej formy, jakby powiedzieli antyczni myśliciele.

Myślę, że często kłamie. Niby nikt mi tego nie zarzuca, ale tak czuje. Lubie myślieć, ze ludzie mnie nie znają. Wiedzą tylko to co im powiem. Tak jest łatwiej. Nie wiedzą co czuje, więc nie mogą tego zniszczyć. Żadko rozmawiam o tym co siedziw mojej głowie. Boję się, że jak ludzie to odkryją to nie będą traktować mnie tak samo. Będę inna. Już i tak jestem dziwna. Po co jeszcze bardziej to plątać?

Nie przejmuje się tym jak ktoś powie, że jestem głupia. Też tak mówie o ludziach. Mam nadzieję, że to ich nie rani. Tak bardzo. Każdy się myli i ma do tego prawo. Mimo iż siedemdziesiąt siedem razy postąpił źle i tak warto czekać na ten jeden raz, gdy sprawisz, że kto się uśmiechnię. Ja się uśmięchnę. Bo znajdę gwiady.

Patrzę na ziemię. A widzę gwiazdy. Jak? Bo odpijają się w kałuży pod moimi stópkami. I choć Sabkowski tyle razy ostrzegał by nie mylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu, to lepsze takie niebo, niż żadne.

Dla każdego jestem inna. Jestem nimfomanką, która cały czas myśli o seksie. Jestem matematykiem, który kocha harmonię liczb. Jestem kuchcikiem, który robi coś pysznego. Jestem jasnowidzem, który zna twoje myśli zanim je wypowiesz. Jestem przyjacielem, który słucha i się stara. Jestem nikim, który jest, ale go nie ma. Jestem maską. Choć mojej twarzy nigdy nie rozpoznasz.

Dzięki, że tu jesteś i to czytasz mimo iż cię nie ma i tego nie widzisz.

Czuj sercem.

Pozdrawiam.

~Wredna~

PS Nie mam pomysłu na jakąś specjalną piosenkę, ale ta chyba też może być Lana Del Rey - Ride

piątek, 8 listopada 2013

Człowiek z lustra

Hej
Ej kim ty jesteś? Ja cię nie znam. Przecież tu powino być moje odbicie.
Co? Nie. Chyba coś mylisz. Ja to taka słodka dziewczynka. Ciągle znajdowała powód do uśmiechu. Ona zarażała. Uśmiechem. Ja też taka jestem. Nie wcale nie ciesze się z tego, że na świecie jest tyle cierpienia. Świat jest dobry. Skąd mam wiedzieć dlaczego wojny, głód, cierpienie, strach i łzy? Ja się śmieje nie naśmiewam. Przecież jestem dobrym człowiekiem. Nie chce tego wszystkiego. Tylko trochę ciepła. Co? Ja wcale nie pragnę by ktoś za kim nie specjalnie przepadam miał gorzej. Nikt nie chce. Chyba.
Nie jestem idealna, bo ideły nie istnieją. Nie ma jednej wersji pasującej zawsze i do wszystkiego.
A może masz racje. Może to ja jestem powodem tego wszystkiego. Może to ja jestem ZŁEM. I będę tylko gorsza.

Ale ja też chce żyć. I jeszcze trochę ciepła też chce. Takie 36 i jeszcze 6.

~Wredna~

PS Huczuhucz - "36 i 6"

sobota, 19 października 2013

Piękne są tylko chwile

Witam,

Dzisiaj trochę o mnie.

 Są rzeczy, czasami nawet bardzo drobne szczegóły, które większość ludzi nawet nie dostrzega  - mnie cieszą.
 Czasami takie małe rzeczy sprawiają mi radość. Niby drobnostka, ale kontakt wzrokowy nawiązany na ulicy i prosty uśmiech. Kropla deszczu spływająca po nosie = uśmiech. Budzenie zainteresowania ludzi = uśmiech. Widok śpiącego brata = uśmiech. Coś przewidziałam = uśmiech.
Taki uśmiech wewnątrz mnie. Tylko ja to rozumiem. I ciesze się, że nie każdy może mnie rozszyfrować.
Bo nie jestem inna. Bo nie jestem wyjątkowa. Po prostu jestem DZIWNA.

Oby było jak najwięcej takich chwil. Aby każdy je miał. Zachować je na wieczność. Nigdy nie zapomnieć. Żyć dla siebie. Cieszyć się, że umie się żyć.

~Wredna~

PS Eminem - "Space Bound"

piątek, 4 października 2013

Martusia ;**

Witam,

Pierwsze tygodnie w nowym miejscu pokazały, że nuda motywuje mnie do tworzenia.
Mało ludzi trochę znam. Czasem nawet czuje się trochę sama. Może nie samotna, ale nie też towarzyska.
Tak na granicy. Żadna skrajność albo każda możliwa. Wszystko rzeczą interpretacji.

Jednego dowiedziałam się na pewno: "Nie umiecie śpiewać" ~by p. 'Idealna'~
Może chociaż rysuje lepiej. A może sami oceńcie ;)



Jakość tostera ale trudno ;P

Pozytywne pozdrowienia i fale natchnienia przesyłam wszystkim ;D

~Wredna~

PS Pierwszy post który opublikuje gdzieś...
a przynajmniej miałam taki zamiar ;)





piątek, 6 września 2013

To co kiedyś było

Witam,

Czemu te dłonie wiecznie ciepłe, których ciepło ogrzewało nie tylko moje dłonie, nie tylko mnie prowadziło przez życie, są coraz chłodniejsze?
Czemu to serce, które kochało tak mocno nie tylko mnie, teraz rytm życia przestało wybijać?
Czemu człowiek ten musiał odejść, nie tylko ode mnie, do Boga?

Boże dziękuje za ten czas który dałeś nam spędzić razem.
Boże dziękuje, że wybawiłeś go z tego strasznego cierpienia.
Boże dziękuje, ale nikogo więcej mi już nie zabieraj.

Oczy nadal pieką, ale mimo to łzy z nich nie mogą popłynąć.
Nie mówię, że nie. Też czasem tęsknie.


Nie chce aby wszyscy to rozumieli. Pozdrawiam.

~Wredna~

PS Lales - "Tato"




piątek, 16 sierpnia 2013

Smęty..

Witam,
Ostatnio doszłam do wniosku, że coraz mniej rzeczy mnie interesuje. Nie chce wyznawania miłości. Ani mnóstwa pieniędzy. Ani modnych stroi. Ani szybkiego auta. Ani sławy. Ani nawet znajomych.

Chce trochę ciepła. Poczucia bezpieczeństwa. Stabilizacji.

Trochę się boję, że przyjdzie taki dzień gdy jak zamknę oczy nie będę chciała ich otworzyć. Bo w mojej głowie mogę wszystko. A żyć jest mi trochę za ciężko. Mam nadzieje że mi przejdzie.

Przepraszam za marudzenie. Chociaż. Na niczym mi nie zależy, więc nic mnie nie obchodzi.

Dobranoc.

~Wredna~

poniedziałek, 22 lipca 2013

Ćwicz xD

Siemanko,
1. Stań przed lustrem (przodem do lustra ;P).
2. Podnieś prawy kącik ust delikatnie w górę.
3. I jeszcze trochę do góry.
4. To samo uczyń z drugim kącikiem.
5. Tylko powoli . Już?
6. Jeszcze tylko wyszczerz ząbki.
Gotowe.

Smaczny każdego dnia. ;D


Praktyka czyni mistrza. Mi do dzisiaj nie do końca nie wychodzi (padam ze śmiechu jak tylko widzę tą moją porypaną mordeczkę ;), więc się nie martw.
Jak Wam się nudzi to poproszę Was o fotki z waszymi "zacieszami".

Słodko? Buziaczki ;*


~Wredna~

PS Chillaut Long & Junior - Uśmiechnij się

środa, 3 lipca 2013

Plan na zawód

Witam,
Zbyt dziwnie zatytułowałam posta. A może odpowiednio. Sama już nie wiem. Jestem jednym wielkim kłębkiem. Kłębkiem wszystkiego. Chyba zacznę.

"Coś się kończy coś się zaczyna" tylko co?
Skończył się mój etap podstawowego kształcenia dziecka w cywilizowanym XXI w. (koniec z tak zwaną gimbazą ;P). Tak i co ja mam dalej ze sobą uczynić? Oczywiście z takimi wynikami tylko do LO (będąc nieskromną osobą średnia 5,3 testy wszystkie w granicach 80% ;D). Ale liceum nie daje  żadnego zawodu a coś trzeba w dorosłym życiu robić i raczej nie chciałabym utrzymywać się z pracy w Mc'u (jednak mam jakieś ambicje... jupiii ).
 Taa... Zazdroszczę mojemu znajomemu tego, że ma swoją pasje i nie boi się jej. Gra na gitarze (czasami nawet śpiewa w bandzie), ale przede wszystkim jest aktorem- może tylko w teatrze szkolnym, a jednak - i wie, że deski teatru to miejsce dla niego. A ja?

 Jestem głupią nastolatką, która chce już mieć zaplanowane swoje życie do 67 roku życia (lub dłużej jeżeli znowu przesuną wiek emerytalny). Niby mam talent do rysunków, ale co z tego skoro nie wiąże z tym żadnej przyszłości. Bo moja przyszłość musi być stabilna (nie chcę nigdy martwić się czy "starczy mi do pierwszego"). Szczytem moich pragnień jest samowystarczalność. Najchętniej już bym zamieszkała sama. Niestety muszę trochę poczekać (min 1,75 roku do osiągnięcia pełnoletności). Tak więc moją sztukę chowam do szafy, bo malarstwo jest dochodowe jakoś 200 lat po śmierci malarza. Cóż takie realia trudno. Dlatego po liceum nie wybiorę się do szkoły artystycznej, tylko na..
I tu zaczyna się mój plan B. ..tylko na akademie medyczną. Kręci mnie to że mogłabym wziąć skalpel rozciąć klatkę piersiową i zobaczyć jak bije ludzkie serce. Czy faktycznie jest z lodu, a może z kamienia? Chciałabym zostać chirurgiem i czuć że ratuje komuś życie.  Tylko jest taki kłopot, że żeby zostać dobrym lekarzem to trzeba się bardzo dużo uczyć i nie wiem czy będzie mi się chcieć, i przede wszystkim czy mi się uda. bo jak nie to co w tedy ?
na taką sytuacje mam plan C, który nie jest tak ekscytujący jak praca w szpitalu, ale też trochę nawiązuje do moich rysuneczków. Mianowicie architektura. nie wiem dlaczego ale zupełnie nie boję się tego że nie poradzę sobie na studiach architektonicznych. Gorzej martwi mnie to że bez znajomości nigdy się nie wypije i nie znajdę pracy.
Więc jak nie wypali plan B i C to wrócę do malarstwa. Może coś mi się uda.

Się rozpisałam. Nie jednak tytuł "nie znam nawet swoich marzeń" jest zły (bo tak początkowo nazwałam ten post ;P). Kurczę to tylko plan na zawód a tyle napisałam. "Plan na zawód"? To dobry tytuł. Do tamtego tematu jeszcze kiedyś wrócę. Teraz kończę. starczy zanudzania o mnie na dziś.

Pozdrawiam.
~Wredna~

PS nie byłabym sobą gdybym nie dodała czegoś na uszko. Może.. Mozart - "summer Overture (requiem for a dream)". Tak.

środa, 26 czerwca 2013

Trochę mniej siły

Witam
Co jest gorsze być tchórzem i udawać bohatera, czy być pewnym i chować się?
Siła to pojęcie zdecydowanie względne. Mrówka nie ma szans z siłą nawet niemowlęcia, a jednak jest na tyle silna by unieść ciężar trzykrotnie większy od jej samej, czego niemowlęciu nigdy się nie uda, wątpię, że przeciętny dorosły jest w stanie tego dokonać (ja nie jestem ;)). Lecz siła to nie tylko masa mięśniowa. Czy prawdziwym twardzielem nie jest przyjaciel, który na łożu śmierci jest wstanie podarować ci uśmiech?
Śmierć jest trochę tematem tabu wśród społeczeństwa. Niby każdego to czeka, a jednak nigdy nie jest na nią odpowiedni moment. Bo zawsze ktoś będzie tęsknić. I mimo, iż wiesz, że ktoś tylko cierpi nie umiesz się pogodzić z myślą "tam jej będzie lepiej, będzie z bliskimi, nie będzie cierpieć, będzie szczęśliwa, a przecież kiedyś znowu się spotkamy". Nie jesteśmy pazerni. Chcemy mieć wszystko tu i teraz. Teraz zdrowie, rodzinę, przyjaciół, pieniądze, szczęście.

A przecież "w życiu piękne są tylko chwile".
Ułóż swoje życie tak by jak najwięcej rzeczy sprawiało ci radość.

~Wredna~

PS nuta :"Brygada RR- Kawałek Nieba"

wtorek, 4 czerwca 2013

Jak?

Witam,
"Nie przejmuj się ludźmi, - mówili - żyj jak chcesz, rób co chcesz." Tak dobrze się mówi i chyba tylko mówi. Bo ludzie często mówią jedno, a robią zupełnie coś innego. Są z tobą, a chwile później obmawiają Cię za plecami. Popierają jednocześnie knując przeciw. Ale nie martw się i tak kiedyś zostaniesz sam. Wcześniej czy trochę później. Uwierz zostaniesz. Nie myśl sobie, że wtedy będzie lepiej. Nie nie będzie. Będzie tak samo do dupy. Może jeszcze gorzej.
Pewnie wiesz dlaczego. Nie da się całkowicie wyłączyć. Od ludzi. Od świata. Nawet gdyby się dało. Samotność nie jest miła. Na pewno nie na dłuższą metę. Nie żyć w samotności oraz zbyt blisko ludzi. Tak pomiędzy.
Pięknie skoro to już zostało wytłumaczone to wystarczy to wprowadzić w życie. Och... Jak przykro. Chyba tak nie idzie. Odbijasz się z jednej skrajności, w drugą skrajność po drodze zahaczając o kilka innych.


Nie jestem idealna. Nawet nie poprawna. Jestem jaka jestem. Zmieniam się z każdą chwilą. Choć inna nie będę. Wszystko się ode mnie odbija. Nie. Wszystko się na mnie odbija.
Czemu to piszę? To prawie o mnie. Jestem każdą z tych postaci. Po troszku.
Nie przejmuj się, że nie zawsze idziesz prosto.
 ~Wredna~
PS Nuta na poprawkę  Dżem - "Do kołyski"