piątek, 25 kwietnia 2014

Kiedyś nie dam rady.

Witam
Dość długo mnie nie było. Tak wiem, mocno zaniedbałam mojego bloga. Przepraszam.

Dużo się wydarzyło i może nadal trwa, choć nie wiem tego, bo chce się z wszystkiego wyłączyć.

Mam przyjaciela z którym jasno ustaliliśmy sobie zasady i bardzo ładnie to wychodzi. Dobrze czujemy się w swoim towarzystwie i nie jesteśmy o siebie zazdrośni. Czym mniej wiemy tym lepiej dla nas. Mi to odpowiada. Odmeldowuje 'Paź' :)

Co do życia miłosnego to tu już tak  pięknie to nie wygląda. Niby niczego sobie nie zarzucamy, ale zgrani jakoś też słabo. Nie jesteśmy nawet na koleżeńskich relacjach, ale czasami bardzo nam na sobie zależy. Dbamy o siebie nawzajem. Choć nie umiemy mówić o uczuciach. Staram się ogarnąć i go zrozumieć, ale nie jest łatwo. Pozdrawiam Mr. Łydę może jeszcze będzie między nami ok. Na razie ja pasuje.

Święta były do bani. Tak mnie zdołowały, że nie mam chęci na nic. Najchętniej zakopałabym się pod ciepłą kołdrą i nigdzie się nie ruszała. Tęsknie za ludźmi, których na razie nie mogą być przy mnie i mam nadzieje, że nie zawsze to ja będę musiała być tą osobą na którą można liczyć.

Podsumowując:  Kiedyś nie dam rady. Za długo jestem sama.

Trochę siły.

Pozdrawia
~Wredna~

PS "Say Something" , bo bez Ciebie nie dam rady.